PESA Bydgoszcz chce być dalej aktywna na czeskim rynku i planuje walczyć o dostawy nie tylko pociągów, ale i tramwajów do czeskich miast. Producent sam planuje osiągnąć prędkość co najmniej 230 km/h na platformie dla RegioJet, która pomyślnie jest testowana w Czechach. Producent ciągle nie odpuszcza też wodoru.
PESA Bydgoszcz testuje swój pierwszy pociąg zdolny kursować 200 km/h dla RegioJet. Jednocześnie firma
dostarcza też ponad 100 spalinowych pociągów dla Ceskich Drah, przez co jest coraz mocniej obecna w Czechach. O rynku czeskim, pojazdach dużych prędkości i wodorze rozmawiamy z prezesem PESY, Krzysztofem Zdziarskim.
Jakub Rosler, Rynek Kolejowy: Rozmawiamy podczas targów w Ostrawie. Zacznijmy więc od tego, jak ważny jest dla PESY rynek czeski, zwłaszcza mając na uwadze ogromne kontrakty dla Ceskich Drah oraz na 18 jednostek dla RegioJetu?
Krzysztof Zdziarski, prezes zarządu PESA Bydgoszcz: Czeski rynek jest dla nas bardzo istotny, o czym świadczą realizowane przez nas kontrakty – na spalinowe jednostki dla Ceskich Drah, gdzie mamy zakontraktowanych dostawę ponad 100 jednostek z serii 847 a także umowa na pierwsze w naszej historii pociągi jadące 200 km/h dla RegioJet na linię R9.
Jako PESA rozwijamy się stopniowo i metodycznie – staliśmy się pożądanym dostawcą pojazdów szynowych w Polsce i teraz przyszedł czas na rozszerzenie tego na kraje ościenne, co jest zgodne z naszą strategią. W Czechach zgadza się właściwie wszystko – to bardzo rozwinięty kraj, zarówno ekonomicznie jak i kolejowo, a do tego jest to kraj dosyć otwarty. Oczywiście Czesi mają swojego rodzimego producenta, ale przecież nie możemy działać tylko tam, gdzie nie ma producentów krajowych – mamy taki czas, że Europa naprawdę nie ma barier a producenci wchodzą na kolejne rynki, także na klasyczne terytoria innych firm i z nami jest podobnie. W końcu w Czechach kolej ma też bardzo dobrą prasę i od zawsze była ważna dla pasażerów – dlatego tak jak powiedziałem, czeski rynek jest ciekawy i ważny o czym świadczy nasza spora obecność w tym kraju, a jestem przekonany, że nie jest to nasze ostatnie słowo jeśli chodzi o kontrakty na dostawy pociągów, zwłaszcza mając na uwadze przetargi na obsługę kolejnych odcinków, które regularnie są ogłaszane i do których potrzebny będzie nowy tabor.
Jesteście tu obecni z pociągami już od lat, a co z branżą tramwajową? Wiemy, że nie raz próbowaliście oferować tramwaje czeskim miastom, ale do tej pory bez powodzenia – czy będziecie walczyć też o dostawy tramwajów do Czech?
Tak, to prawda, tak było, natomiast to był czas kiedy nasze tramwaje jeździły tylko w Polsce, czyli spełniały oczekiwania polskich klientów lub na rynkach, gdzie się podobały - czyli na przykład w Bułgarii czy w Rumunii. To były wozy dobrze dopasowane do tych rynków pod kątem infrastrukturalnym i ekonomicznym, natomiast teraz jesteśmy już w innym punkcie i chcemy wejść mocniej na rynki bardziej rozwinięte, a więc np. do Niemiec czy do Beneluksu i Czechy też się w to wpisują. Teraz mamy po prostu w naszej ofercie bardziej zaawansowane i bardziej pasujące do wymogów zamawiających pojazdy. Dlatego jeśli będą organizowane przetargi na tramwaje w Czechach, to my w nich wystartujemy i będziemy rywalizować. Wierzymy, że możemy zaoferować dobre tramwaje które lepiej sprawdzą się np. w ścisłych centrach miast, na ciasnych łukach starówek. Jestem przekonany, że jeśli będziemy teraz w stanie wygrywać zamówienia w Niemczech, to nie widzę przeciwwskazań, żebyśmy nie byli w stanie powalczyć w Czechach.
Dojechaliście do 200 km/h wozem dla RegioJet – czy w ramach tego pojazdu/platformy uda się Wam dobić do granicy 230 km/h?
Tak, platforma ta i ten model pociągu daje nam taką możliwość, więc liczymy na to, że rozpędzimy go do nieco szybszych prędkości niż 200 km/h, co najmniej do 230 km/h.
Czyli teoretycznie w postępowaniach CPK na pociągi lotniskowe i regioekspresy, które mają kursować 200 lub 230 km/h będziecie oferować pojazd bazujący na jednostce dla RegioJet na 200 km/h?
Tak jest. Będziemy się dalej rozwijać w tym zarządzaniu prędkością maksymalną. Jeśli chodzi o pojazd dla RegioJetu, ale i prędkość 200 czy 230 km/h, to czujemy się mocno i komfortowo. Pierwsza jednostka dla RegioJetu zachowuje się bardzo dobrze na testach i świetnie wygląda. Parametry trakcyjne i zachowanie przy najwyższych prędkościach bardzo pozytywnie ocenili maszyniści, którzy mają nim okazję jeździć. Oczywiście przyjdzie jeszcze czas na to, żeby te pociągi zabrały pierwszych pasażerów, natomiast jesteśmy spokojni o te pojazdy.
Zapytam jeszcze o innowacyjne postępowanie Kolei Dolnośląskich. Jak rozumiem zaproponowaliście im pojazd wodorowo-elektryczny?
Tak, wydaje się, że takie właśnie były intencje zamawiającego wyrażane w tym długofalowym i wielomiesięcznym dialogu. Przygotowaliśmy odpowiadający oczekiwaniom, bardzo dopasowany pojazd. Konkurencja też nie śpi, są inne oferty, ze spokojem cxekamy na rozstrzygnięcie tego postepowania.
Dostaliście też grant na pojazd wodorowy. Pytanie, czy wy zbudujecie demonstrator, czyli on nie będzie jeździł, czy będzie to jeżdżący prototyp?
Demonstrator to w tym przypadku faza w produkcji, w której on się znajduje. Czyli to nie jest w pełni skończony pojazd, ale to nie makieta. My do tej pory, czy szerzej w Polsce, do tej pory się tego nie praktykowało, żeby do pierwszych jazd homologacyjnych wysyłać pojazdy puste, bez wyposażenia wnętrza. My testujemy to aktualnie pierwszy raz – na pojeździe na 200 km/h dla RegioJetu i w przypadku jednostki wodorowej zrobimy to samo. Zaawansowanie zabudowy będzie dostosowane do wymogów dofinansowania, natomiast docelowo powstanie gotowy, wyposażony prototyp, zdolny jeździć. Rynek pojazdów bezemisyjnych rozwija się nieco wolniej, by rozwiązać bieżące potrzeby przewoźnicy sięgają po pojazdy spalinowe, ale docelowo ich miejsce zajmą te ekologiczne, które w małych, zwłaszcza uzdrowiskowych miejscowościach, czy atrakcyjnych przyrodniczo regionach nie będą emitować ani spalin, ani hałasu. Nasze HEMU będą ciche, ekologiczne i przyjazne ludziom oraz środowisku.
I na koniec – kiedy dowiemy się czy i z kim PESA zaoferuje Intercity pojazdy bardzo dużych prędkości?
Tak jak wielokrotnie podkreślałem, chcemy w tym postępowaniu wystartować z partnerem… Te rozmowy z różnymi firmami już za nami… decyzja zapadła, a czytelnicy Rynku Kolejowego będą mogli o tym przeczytać we wtorek 16 czerwca, bo na ten dzień zaplanowaliśmy w Warszawie konferencję prasową. Dzisiaj mogę zdradzić tylko tyle – ta współpraca dalece wykracza poza projekt HS i będzie miała spore znaczenie dla dalszego rozwoju rynku taboru w Polsce i tej części Europy.